Nowe generacje modeli Mini zadebiutują później niż zakładano

Wszystkiemu winny jest Brexit i cięcia w budżecie.

Tak duże polityczne wydarzenie jak Brexit, nie może spowodować, że rynek motoryzacyjny pozostanie nienaruszony. Dla zdecydowanej większości producentów samochodów rozwód Unii Europejskiej z Wielką Brytanią oznacza liczne straty i potrzebę dostosowywania na nowo swoich planów.

Już teraz wiemy, że do końca 2021 roku Honda zamknie swoją fabrykę w Swindon, a Jaguar oraz Land Rover jeszcze w tym roku, tymczasowo wygaszą trzy zakłady produkcyjne. Brexit negatywnie wpłynie również na Mini, które chociaż należy do niemieckiego kapitału, z Wielką Brytanią jest bardzo mocno związana.

Rzecznik prasowy BMW w rozmowie z agencją prasową Reuters zapowiedział, że cykl życia aktualnych generacji modeli Mini zostanie przedłużony, więc przekroczy jak dotąd zakładane sześć lat obecności na rynku. Decyzja ta spowodowana jest Brexitem oraz potrzebą cięcia kosztów przez koncern. BMW do końca 2022 roku chce zaoszczędzić łącznie 12 miliardów euro, właśnie dzięki zmniejszeniu kosztów rozwoju, oraz liczby dostępnych w ofercie silników i przekładni.

Warto zaznaczyć, że ubiegły rok nie był dla Mini naznaczony finansowymi sukcesami. Biorąc pod uwagę całe 12 miesięcy, zaintresowanie marką spadło o 4,1%. Grudzień okazał się być szczególnie niepokojący, ponieważ sprzedaż samochodów firmy spadła o 17,7% w stosunku do tego samego okresu w 2018 roku. Nadzieją na nadchodzące miesiące dla Mini jest nowy, całkowicie elektryczny model Mini Cooper SE, który zadebiutował na zeszłorocznych targach we Frankfurcie.

2020 Mini Cooper SE – zdjęcia z IAA 2019

zdjęcia: Michał Śniadek

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

BMW M8 Competition - dźwięk wydechu (Comfort, Sport, Sport+), dźwięk przejazdu + palenie gumy

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz