Supersamochody

Koenigsegg przygotowuje się do pobicia rekordu prędkości?

Centrala Bugatti patrząc na te zdjęcia prawdopodobnie wstrzymała oddech.

Centrala Bugatti patrząc na te zdjęcia prawdopodobnie wstrzymała oddech.

Pod koniec ubiegłego miesiąca Koenigsegg ustanowił nowy rekord przejazdu 0-400-0 km/h. Chociaż poprzedni najlepszy wynik również należał do firmy, to bicia rekordów nigdy nie za wiele. No właśnie – wydaje się, że niebawem będziemy świadkami próby pobicia kolejnego rekordu, tym razem dotyczącego prędkości maksymalnej.

W zeszłym miesiącu głośno było o prototypowym egzemplarzu Bugatti Chiron Super Sport 300+, które rozpędziło się do zawrotnych 490 km/h. Tym samym francuska marka jako pierwsza firma pokonała barierę 300 mil na godzinę i zbliżyła się do 500 km/h. Nie jest to jednak oficjalny rekord prędkości, gdyż auto było niehomologowanym prototypem i wykonało przejazd w jednym kierunku. Nie zmienia to jednak faktu, że Bugatti tym wyczynem wyraźnie zaznaczyło swoją wysoką pozycję w świecie hipersamochodów.

Nie umknęło to największej pod tym względem konkurencji Francuzów – Koenigseggowi, który prawdopodobnie nie czekając na oficjalne zdobycie rekordu, postanowił jak najszybciej podnieść poprzeczkę. Być może właśnie z tego powodu firma rozpoczęła tajemnicze manewry swoim modelem Jesko.

Na poniższych zdjęciach widać, że samochód przygotowany jest do transportu. Spodziewać się można, że przesyłka dostarczona ma być w dogodną lokalizację, gdzie hipersamochód próbować będzie pobić rekord prędkości Bugatti Chiron. Chociaż są to jedynie domysły, to okoliczności i dowody w postaci zdjęć wskazywać mogą, że Koenigsegg rzeczywiście zamierza niebawem napsuć krwi francuskiej marce.

Czy rzeczywiście tak będzie? Przekonamy się w najbliższej przyszłości.

2020 Koenigsegg Jesko

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Czytaj więcej na temat:

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz