Pierwsze zdjęcia Skody Kodiaq po faceliftingu

Podobnie jak Superb, odświeżona Skoda Kodiaq otrzyma hybrydowy układ napędowy.

Na początku miesiąca studenci ze Skoda Academy zaprezentowali nowoczesny, dwudrzwiowy pickup – Skodę Mountiaq zbudowaną na bazie Skody Kodiaq. Jak się okazuje nad modyfikacjami samochodu pracowali nie tylko młodzi adepci marki, ale również oficjalnie zatrudnieni projektanci. Wynikiem ich pracy jest wypuszczenie na pierwsze zakamuflowane testy Skody Kodiaq po faceliftingu.

Auto przyłapane zostało przez niezawodnych szpiegów motoryzacyjnych w Czechach podczas przejazdu po górskich serpentynach. Pomimo kamuflażu rozciągniętego na całym przodzie i tyle pojazdu, wydaje się, że mamy do czynienia z wersją Sportline. Sygnalizują to bardziej agresywne linie oraz przetłoczenia, widoczne głównie na przednim zderzaku. Kodiaq doczeka się prawdopodobnie matrycowych świateł LED, podobnie jak zaprezentowana jakiś czas temu odświeżona Skoda Superb. Pomimo tego przednie światła dalej pozostaną rozbite na dwa oddzielne elementy.

W przyczepie, która dołączona została do auta prawdopodobnie znajduje się dynamometr, co sugeruje, że pod maską samochodu pracuje nowa jednostka napędowa. Prawdopodobnie jest to 2-litrowe TDI Evo, które znaleźć można w ofercie aktualnego Volkswagena Passata. Oprócz tego silnika, Skoda Kodiaq przejmie hybrydowy układ napędowy, ten sam jaki trafił niedawno do portfolio Skody Superb.

Układ Plug-in bazuje na spalinowej jednostce o pojemności 1,4-litra z czterema cylindrami, do której dołączony jest jeden silnik elektryczny. Łączna moc wynosi 218 KM i 400 Nm. Pakiet baterii 13 kWh zapewnia zasięg przy wykorzystaniu jedynie elektrycznej mocy na 55 kilometrów. Hybrydowa Skoda Super iV z uwagi na swoją specyfikację ma mniejszą ładowność bagażnika, podobna sytuacja powinna wystąpić w przypadku Kodiaqa.

Pojazd zaprezentowany zostanie prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku, podczas trwania targów motoryzacyjnych w Genewie.

źródło: Motor1

Porsche Cayenne GTS – test przyspieszenia

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz