Lamborghini Huracan w kolejnym wypadku kończy w dwóch częściach

Baby Aventador ma tendencję po przepoławiania się podczas wypadków z wysoką prędkością.

Do kolejne niezwykle groźnego wypadku doszło z udziałem włoskiego supersamochodu. Tym razem Lamborghini Huracan miał poważny wypadek w miejscowości Cairo w Egipcie. Zdarzenie jest na tyle niezwykłe, że kolejny raz możemy zobaczyć auto, które wskutek uszkodzeń rozpadło się na kilka części.

Szczegóły na temat samego wypadku są nieznane. Pewne jest, że samochód poruszał się z bardzo wysoką prędkością i wielokrotnie zderzył się z czymś na swojej drodze. Ostatecznie Huracan stracił całą komorę silnika, a także przedni bagażnik wraz częścią wnętrza. Na jednym ze zdjęć możemy zobaczyć całą kolumnę kierowniczą na dachu auta.

Zobacz też: Lamborghini Huracan przepołowiony po wypadku w USA

Lokalna policja informuje, że kierowca przeżył wypadek i doznał jedynie lekkiego uszczerbku na zdrowiu.


Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

One thought on “Lamborghini Huracan w kolejnym wypadku kończy w dwóch częściach

  • 4 maja 2019 at 10:59
    Permalink

    U nas zaś najczęściej bohaterami takich zdjęć (czyli przód osobno, tył osobno, jakby nożem odciął) są pełnoletnie pojazdy z białoniebieskim śmigłem na masce i bagażniku, gdy w takiej kolizji “puści” spaw na karoserii łączący jeden samochód złożony wcześniej z dwóch albo i nieraz trzech pojazdów (lub dokładniej co z nich wcześniej było) tej samej marki. Ale to nasza specyfika takich samochodów, które na tabliczce znamionowej w komorze silnikowej w rubryce oznaczenia miejsca produkcji powinny nosić dumny napis “Hergestellt in Gnesen (Pleschen)” i wtedy wszystko byłoby jasne.

    Reply

Dodaj komentarz