BMW X1 nie przepada za pieszymi

Podczas testów automatycznego awaryjnego hamowania BMW X1 stratowało na śmierć wszystkie kukły.

Kierowcy BMW nie cieszą się najlepsza sławą na drogach. Zarzuca się im przede wszystkim szybką jazdę, stwarzanie niebezpiecznych sytuacji w ruchu zarówno dla innych samochodów jak i pieszych oraz niesygnalizowanie kierunku jazdy. Mówi się, że samochód odzwierciedla swojego właściciela i tezę tę niedawno potwierdziło BMW w testach przeprowadzonych przez IIHS – Insurance Institute for Highway Safety.

W badaniu wzięło udział 11 SUV-ów z różnych producentów. Sprawdzano działanie systemów automatycznego hamowania w przypadku wkroczenia na jezdnię pieszego. Test symulował trzy różne sytuacje:

  • wejście pieszego na jezdnię tuż przed rozpędzonym samochodem
  • wbiegnięcie dziecka na drogę spośród stojących przy jezdni aut
  • pieszego idącego po drodze w tym samym kierunku

Pierwszy test przeprowadzony został przy prędkości 19 km/h (12 mph), drugi – 40 km/h (25 mph), a trzeci – 59 km/h (37 mph).

Honda CR-V, Subaru Forester, Toyota RAV4 i Volvo XC40 otrzymały w teście najwyższe noty. Pięć innych samochodów otrzymało ocenę dobrą, a jeden – średnią.

BMW X1 nie zostało nawet ocenione, ponieważ potrąciło poważnie kukły w każdej z trzech symulacji. Podczas testu z najwyższą prędkością sensory samochodu nawet nie wykryły pieszego.

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz