Kanye West skrzywdził Lamborghini Urus

Kremowo-beżowy lakier niczym niemiecka taksówka i felgi przypominające pokrywy śmietników. Czy pasuje to do włoskiego SUV-a?

Lamborghini Urus okazało się być strzałem w dziesiątkę dla włoskiej firmy. Samochód błyskawicznie podbił rynek, a kolejki chętnych na zakup pojazdu nie maleją do teraz. Tak duży sukces przyczynił się w dużym stopniu do tego, że w zeszłym roku Lamborghini zaliczyło wzrost sprzedażny na poziomie 51%. Nic dziwnego, że samochodem interesują się nie tylko fani sportowych przeżyć, ale również celebryci.

Niedawno swój egzemplarz Lamborghini Urus odebrał Kayne West. Fabryczne możliwości personalizacji samochodu okazały się być jednak dla niego za małe i zdecydował na „ulepszenie” pojazdu na własną rękę. Tym samym auto pokryte zostało matową folią w kolorze kremowym.

Do tego dobrane zostały felgi, które gwiazdor sam zaprojektował i które najprościej przyrównać jest do aluminiowych tacek bądź pokryw śmietników. Zaskakująco jest również w środku, gdzie niebieska skóra kontrastuje z fabryczną szarością.

W Stanach Zjednoczonych Lamborghini Urus zakupić można w bazowej wersji za cenę 200 tysięcy dolarów. Koszt pokrzywdzenia auta na poziomie Kanyego Westa to dodatkowy koszt około 10 tysięcy dolarów, a wiec 40 tysięcy złotych.

Co sądzicie o modyfikacjach na które zdecydował się Kayne? Hit czy kit?

źródło: Motor1,cadetailstudio via Instagram

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: