Oto Volkswagen Passat po faceliftingu

Ulubiony samochód wszystkich Polaków doczekał się modernizacji.

W zeszłym roku facelifting dotknął Volkswagena Passata w odmianie na chiński rynek, w styczniu tego roku odświeżenia doczekała się edycja kierowana na Stany Zjednoczone. Teraz, jako ostatnia debiutuje wersja przeznaczona dla Europy.

Auto nie doczekało się dużych rewolucji pod względem wyglądu zewnętrznego. Zmodyfikowany został nieco przedni i tylny zderzak oraz kratka grilla. Ponadto zmienione zostały przednie i tylne wiązki LED, światła do jazdy dziennej oraz światła przeciwmgielne. Główne reflektory zostały zaadaptowane z Volkswagena Touareg wprowadzonego w 2018 r. Z tyłu nazwa modelu umieszczona została teraz na środku klapy bagażnika.

W środku znajdziemy nowy system info-rozrywki, współpracujący z ulepszonymi wyświetlaczami cyfrowymi. Ekrany komputera pokładowego mogą mieć kolejno 6,5, 8,0 i 9,2 cala. Za ich pomocą obsłużymy szeroką gamę aplikacji, od radia internetowego, po nawigację z informacjami w czasie rzeczywistym.

Na pokładzie nowego Volkswagena Passata znalazła się niezwykle szeroka gama zmodernizowanych systemów wspomagających kierowcę w drodze. Mówimy tutaj o np. zaawansowanym, aktywnym tempomacie z trybem półautonomicznej jazdy działającym do prędkości 210 km/h. Do tego dodajmy system autonomicznego, awaryjnego hamowania, system trzymania się linii, system wspomagający jazdę z przyczepą czy kamerę obserwującą ruch pieszych i ostrzegająca przed zagrożeniami z ich strony.

Jednostki napędowe jakie trafią pod maskę odświeżonego Volkswagena nie różnią się prawie niczym od wersji sprzed faceliftingu. W ofercie dalej zobaczymy benzynowe 1,5 TSI EVO o mocy 150 KM oraz 2,0 TSI generujące moc 190 lub 272 konie mechaniczne. Silniki pracujące na oleju napędowym to 1,6 TDI o mocy 120 koni mechanicznych, 2,0 TDI EVO z mocą 150 Km oraz 2,0 TDI w wersji 190 i 240-konnej. Wszystkie silniki benzynowe i wysokoprężne wyposażone zostały w filtr cząstek stałych w celu zmniejszenia emisji szkodliwych związków.

Dostępna będzie również wersja Volkswagen Passat GTE bazująca na jednostce spalinowej 1,4 TSI która jest sprzężona z jednostką elektryczną. Razem generują one moc 218 KM. Oznacza to brak jakiejkolwiek różnicy w stosunku do wersji sprzed faceliftingu. Jedyną zmianą jest to, że odświeżony Passat otrzymał lżejsze baterie które wykorzystywane są teraz wydajniej, dzięki czemu na samej energii elektrycznej przy pełnym naładowaniu akumulatora jest teraz w stanie przejechać do 55 kilometrów według normy WLTP bądź do 70 kilometrów według normy NEDC.

Pierwsze egzemplarze odświeżonego Volkswagena Passata trafią na ulice w sierpniu tego roku. Zamówienia u dealerów składać będzie można od maja. Ceny jak na ten czas nie są znane, jednak mogą być nieco wyższe od modelu dostępnego dotychczas.

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: