Następca Lamborghini Espada w planach marki… na 2025 rok

Szef Lamborghini w ostatnim wywiadzie zdradził nieco informacji o planach marki odnośnie nowego modelu.

W świecie włoskich supersamochodów rok 2018 należny zdecydowanie do Lamborghini. Do końca grudnia firma spodziewa się dostarczyć do klientów ponad 5,500 sztuk samochodów. Jest to ogromny skok względem poprzedniego roku, kiedy ilość sprzedanych pojazdów wyniosła dokładnie 3,815 sztuk. Dużą rolę odegrało w tym nowe dziecko marki – Urus. Dotychczas włosi planowali rocznie produkcję 3,500 tych maszyn, jednak jego popularność zmusiła firmę do opracowanie planów produkcji na poziomie 4-5 tysięcy jednostek na rok.

W swoim ostatnim wywiadzie szef marki – Stefano Domenicali udzielonego dla portalu Automotive News Europe zdradził dosyć ciekawe dane. Około 1/3 kupujących Lamborghini Urus ma w swoim garażu, bądź handluje konkurencyjnymi samochodami takimi jak Porsche Cayenne Turbo czy Bentley Bentayga. 2/3 z nabywców Urusa ma już w swoim garażu łącznie od 4 do 6 pojazdów. Co mają te dane związanego z planami wprowadzenia do oferty następcy Lamborghini Espada?

W tym momencie włoska marka skupiona jest w największym procencie na wspomnianym SUV-ie, przez ogromny popyt na ten model. Oznacza to, że dodanie czwartego samochodu do portfolio firmy nie jest aktualnie priorytetem i projekt rozwijany będzie prężniej dopiero, kiedy Urus nieco się zestarzeje.

Jak jednak przyznał Domenicali – inżynierowie szarżującego byka ciężko pracują, aby połączyć wysoką wydajność z przestrzenią wewnątrz i komfortem oraz odpowiednim wzornictwem nadwozia i jego aerodynamiką, tak aby nowa Espada nie zawiodła wysokich oczekiwań klientów. Największym orzechem do zgryzienia jest układ napędowy, z uwagi na coraz popularniejsza elektryzację samochodów oraz ciągle zmieniające się przepisy dotyczące emisji spalin. Lamborghini największy potencjał widzi w hybrydowym układzie typu plug-in i chociaż aktualnie nikt nie prosi o stworzenie w 100% elektrycznego samochodu, to firma musi być też przygotowana na taką okoliczność. Połączenie wszystkich tych problemów decydować ma o tym, że nowy model marki pojawiłby się na rynku dopiero pomiędzy… 2025 a 2027 rokiem.

Zostając przy temacie elektryzacji aut, szef Lamborghini przyznał, że trwają aktualnie poważne prace nad Urusem z napędem hybrydowym, jednak nie zostanie on wprowadzony do sprzedaży w najbliższym czasie. Spowodowane jest to głównie tym, że firma najpierw chce zmaksymalizować roczną produkcję modelu. Gdy uda się to osiągnąć, na taśmy montażowe trafi hybrydowa maszyna oparta na silniku V8, której złożoność procesu produkcyjnego jest większa, niż w przypadku napędu opierającego się jedynie na benzynie.

Lamborghini Espada

źródło: Motor1, Automotive News, zdjęcia: Motor1