BMW o przyszłości swoich elektrycznych samochodów

Jak wyglądać będą przyszłe elektryczne pojazdy BMW? Czy podążać będą za tym samym językiem designu co i3 i i8?

Jak dotąd w ofercie bawarskiej marki motoryzacyjnej znalazły się dwa samochody elektryczne – BMW i3 oraz i8. Spotkanie drugiego z pojazdów na publicznych drogach jest dosyć trudne, jednak pierwszego z pewnością nie raz mogliście już obejrzeć na żywo. Jak wiadomo oba pojazdy charakteryzują się dosyć niecodziennym nadwoziem, dzięki czemu nie można ich pomylić z żadnym innym autem.

Jak dotąd podobną politykę względem wyglądu elektrycznych pojazdów stosowała praktycznie każda firma mająca w swoim portfolio auto tego typu. Samochody napędzane siłą prądu wyglądają więc w ogromnej większości przypadków niczym małe statki kosmiczne, wyciągnięte często z rysunków dzieci z bogata wyobraźnią. Wszystko po to, aby elektryki odróżniały się jak najbardziej od zwykłych, spalinowych maszyn. Jak zapewnia jednak BMW – niedługo tendencja ta zostanie zmieniona. 

W wywiadzie dla portalu Autocar, dyrektor BMW ds. projektowania – Adrian van Hooydonk powiedział, że elektryzacja w jego marce przebiega bardzo szybko. Do tego stopnia, że elektryczny bądź hybrydowy układ napędowy jest po prostu zwyczajną opcją do wyboru w chwili personalizacji prawie każdego auta. Faktem jest, że klienci bawarskiej firmy chcą sportowego i dynamicznego auta z charakterem, niezależnie czy wybierają silnik spalinowy czy elektryczny, dlatego nie ma żadnego powodu, aby pojazdy znacznie różniły się pod względem wyglądu.

Dobrze widać to w przypadku najnowszego, elektrycznego crossovera BMW – iX3 zaprezentowanego w tym roku w Pekinie. Auto nadwoziem nie odbiegało w dużym stopniu od aktualnego języka designu marki, w którym tworzone są pojazdy napędzane benzyną. Nie oznacza to jednak, że każde elektryczne auto jest tworzone według takiej filozofii. Zdarzać się mają także wyjątki. Pokazany niedawno samochód koncepcyjny BMW – Vision iNext, który trafić ma do produkcji w 2021 roku, posiada nadwozie, które w znaczący sposób odsuwa go od tradycyjnego wyglądu aut firmy. W każdym stadzie znajdzie się w końcu jakaś czarna owca.

źródło: Motor1, Autocar