Wypadek superaut w Słowacji: Kierujący Mercedesem i Ferrari również zatrzymani

Postępowanie w sprawie tragicznego niedzielnego wypadku luksusowych samochodów w Słowacji napiera tempa. Kierowcy wszystkich trzech aut są zatrzymani, a policji szuka dowodów również na pozostałych – kierowców Lamborghini Aventador S oraz Forda Mustanga GT.

Słowacka policja zatrzymała już kierowców wszystkich trzech samochodów, które przyczyniły się do tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 70 w Słowacji. Kierującemu czarnego Porsche Cayenne Turbo za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 5 lat. Może ona jednak sięgnąć nawet 9 lat z uwagi na drastyczne złamanie prawa.

Nie lepiej ma się sytuacja pozostałych osób. 27-letniemu kierowcy żółtego Ferrari 458 Spider oraz 26-letniemu kierowcy czarnego Mercedesa-AMG C43 Coupe, którzy zostali dziś zatrzymani, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 3 lat.

Z uwagi na fakt, że Policja udostępniła zdjęcia z numerami rejestracyjnymi samochodów, wiemy, że czarny Mercedes-AMG C43 Coupe to pojazd z floty Mercedes-Benz Polska. Można założyć, że kierującym był dziennikarz motoryzacyjny jednego z portalu branżowego.

W oficjalnym komunikacie słowackiej policji czytamy, że poszukiwani są świadkowie szaleńczej jazdy wszystkich uczestników weekendowej wyprawy. Wiadomo, że w „imprezie” uczestniczyło również Lamborghini Aventador S oraz Ford Mustang GT.

Ustalono, że ich szaleńcza jazda prowadziła m.in. przez Rajecké Teplice-Žilina-Strečno-diaľnica Martin-Krpeľany-Kraľovany-Párnica-Dolný Kubín. Przybliżona trasa jest zaznaczona przez nas na mapie poniżej.

Wiadome jest, że grupa kierowców spędziła cały weekend w Słowacji. Wyjazd miał miejsce w piątek z Zakopanego, a w dniu wypadku kierowcy wracali już do Polski. Ich trasa wiodła głównymi drogami krajowymi w Słowacji. Wypadek miał miejsce na wysokości miejscowości Dolný Kubín.

Tragiczny w skutkach wypadek

W niedzielę na drodze krajowej nr 70 w Słowacji doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskich kierowców w bardzo luksusowych samochodach. Całe zdarzenie zostało nagrane videorejetratorem w przypadkowym samochodzie, dzięki czemu znane są dokładne okoliczności zdarzenia.

Trzy samochody jechały kolumną nie zważając na przepisy oraz innych użytkowników dróg. Na jednym z zakrętów, kierujący czarnym Mercedesem-AMG C43 Coupe wyprzedzał inne samochody mimo ograniczonej widoczności oraz na linii ciągłej. W pewnym momencie z naprzeciwka pojawiła się Skoda Fabia.

Jadące za nim żółte Ferrari 458 Spider nie miało możliwości zjechać na swój pas, więc postanowiło awaryjnie hamować aby zmieścić się za innym kierowcą na prawym pasie. Niestety Porsche Cayenne Turbo, które jako trzecie wyprzedzało wszystkich poprawnie jadących kierowców, zupełnie nie zwracało uwagi co się dzieje przed nim. Rozpędzone wjechało w tył Ferrari, a następnie czołowo zderzyło się z jadącą z naprzeciwka Skodą Fabią Kombi.

Bezmyślna jazda spowodowała śmierć 57-letniego kierującego Skodą, który podróżował ze swoją rodziną. W szpitalu w stanie ciężkim jest 50-letnia żona zmarłego, a także 21-letni syn, który doznał mniejszych obrażeń z uwagi na zasiadanie z tyłu pojazdu.

Jak informuje rzecznik słowackiej policji Radko Moravcik – „Policja będzie bezwzględna wobec kierowców, którzy bezmyślną i arogancką jazdą zagrozili życiu nie tylko swojemu, ale również innych użytkowników drogi”.

Lokalne media informują, że policja wykorzysta wszystkie możliwe sposoby aby ukarać polskich kierowców za śmierć niewinnej osoby. Mówi się, że będzie to proces na pokaz.

Żaden z kierowców nie był pod wpływem alkoholu. Szkody szacowane są na 35 tysięcy euro.

Zdjęcia z miejsca wypadku