Zapomniane koncepty: 1970 Porsche Tapiro

Oto krótka historia o tym jak Porsche chciało kiedyś zrobić samochód przypominający kawałek pizzy… na bazie DeLoreana.

Samochody Porsche kojarzą nam się z jednym, ogólnie przyjętym, ale niezwykle charakterystycznym wyglądem, który w lekko unowocześnianej formie przetrwał do dziś. Z tego też powodu nawet dzieci bez problemu rozpoznają maszyny firmy. Jak jednak możecie zobaczyć, marka nie zawsze planowała zachowanie swojego unikatowego wizerunku, ba, chcieli stworzyć samochód przypominający w dużym stopniu stare supersamochody Lamborghini.

Projekt rozpoczynał życie jako Porsche 914/6, jednak dostał się pod wpływy Giorgetto Giugiaro, odpowiedzialnego za takie legendy jak DeLorean DMC-12 czy Volkswagen Golf I. Z tego też powodu jego pierwotny wygląd uległ znaczącej zmianie i zaczął w dużym stopniu przypominać pierwszy z pojazdów. Wszystko to zasługa włoskiego projektanta. Nazwa auta wkrótce zmieniona została na Porsche Tapiro, co jest nawiązaniem do… dużego ssaka żyjącego na terenach środkowej i południowej Ameryki.

Samochód pomimo posiadania tej samej płyty podłogowej co Maserati Boomerang i wspominany DeLorean DMC-12, był dłuższy o 8 cm i szerszy o 9 cm. Ponadto został obniżony w stosunku do nich o 10 cm. Wspomnieć trzeba także o niecodziennym jak na tamte czasy wykorzystaniu pleksi z tyłu pojazdu oraz w pełni funkcjonalnym wlocie powietrza umiejscowionym w górnej części przedniej szyby. A no i pomimo, że jest to Porsche, to widnieje na nim… znaczek Volkswagena.

Pod maską pierwowzoru, Porsche 914/6, znalazło się miejsce 2-litrową jednostkę o mocy 112 KM. Tapiro otrzymał jednak mocniejszy napęd, dzięki zastosowaniu 2,4-litrowego silnika generującego 220 KM przy 7200 obr/min. Dołączony on został do 5-biegowej skrzyni manualnej i legitymował się maksymalną prędkością na poziomie 245 km/h. Jest to o 44 km/h szybciej niż Porsche 914/6.

Oficjalna premiera miała miejsce na Turyn Motor Show w 1970 roku, rok później pojazd zadebiutował w Stanach zjednoczonych na imprezie Los Angeles Imported Automobile oraz Sports Car Show. Następnie dwa lata później auto znalazło się na podobnym wydarzeniu w Barcelonie, a krótko po tym zakupione zostało przez Argentyńskiego kompozytora – Waldo de los Ríos. Niestety tutaj kończy się szczęśliwy los maszyny. Jedna wersja mówi, że ucierpiała ona w poważnym wypadku, drudzy, że padła ofiarą zamachu. Sądząc po zdjęciu zrobionym po wydarzeniu wydaje się jednak, że druga opcja jest o wiele bardziej prawdopodobna, ponieważ auto ma na sobie uszkodzenia powstałe typowo po zbyt bliskim spotkaniu z ogniem.

Oczywiście pojawiły się plany na odnowienie samochodu, jednak ostatecznie został on sprzedany projektantowi, który go stworzył. Ten postanowił go umiejscowić w formie pomnika przed siedzibą firmy, co widać na jednym ze zdjęć.

1970 Porsche Tapiro