Porsche sprzedaje własny miód

W zeszłym roku niemiecka marka ustawiła wokoło swojej fabryki w Leipzig kilkanaście uli. Miód, jaki do tego czasu wyprodukowały pszczoły, sprzedawany jest teraz w zakładowym sklepie.

Przyzwyczailiśmy się, że wielkie koncerny takie jak marki samochodów, oprócz swoich podstawowych produktów, sprzedają także pomniejsze rzeczy, zwykle będące kolekcjami ubrań, gadżetów czy wszelakiego rodzaju upominków. Porsche poszło o krok dalej i wprowadziło do swojej oferty miód, produkowany przez pszczoły mieszkające nieopodal głównej fabryki firmy.

Wszystko zaczęło się w maju zeszłego roku, kiedy to marka, naokoło zakładu postawiła 25 uli, zamieszkałych łącznie przez aż 1,5 miliona pszczół. Do tego czasu niezwykle pracowite owady wyprodukowały aż 400 kilogramów miodu, który jest regularnie zbierany i sprzedawany w sklepie przy fabryce, pod nazwą „Turbienchen”. Porsche zapewnia, że produkt jest całkowicie naturalny i powstał w 100% na ziemiach należących do koncernu.

Nie jest to pierwsza taka inicjatywa z ramienia firmy. W 2002 roku utworzyła kolonie dla pół-dziko żyjących kuców rasy Exmoor oraz żubrów na 132 hektarowym terenie, gdzie oprócz nich schronienie znalazło także wiele ptaków, jeleni czy zajęcy. Wprowadzenie pszczół spowodowane było podupadającym Niemieckim środowiskiem, w którym pestycydy i pasożyty oraz brak odpowiednich siedlisk znacząco wybijają populację pożytecznych owadów.

Marka cieszy się, że środowisko wokoło ich fabryki odpowiada pszczołom i zapowiedziała już, że projekt w przyszłym roku z pewnością będzie kontynuowany. Jak na razie muszą jednak przeczekać zimę, ponieważ pszczoły weszły właśnie w stan hibernacji.

Miód od Porsche